Wataha była już otwarta. Wciąż dochodziły nowe wilki. Ja i Shadow spacerowaliśmy nad wodą. Od niedawna zauważyłam, że jest jakiś inny. Czasami bujał w obłokach i nie słuchał tego co mówię, czasem upadał i się potykał od patrzenia w chmury, ale myślałam, że to nic szczególnego.
-Co ci jest?- zapytałam w końcu
-Mi? Eeeee.....nic.
-Na pewno?
-Na 100%. Lav, a my będziemy przyjaciółmi czy.....
-Ja zawsze stawiam na przyjaźń.
-No tak....- powiedział cicho
Shadow?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz