- Do jutra! - zawołałem, całując ją w policzek.
- Do jutra - odpowiedziała wadera. Wróciłem do swojego "domu", lecz długo nie mogłem zasnąć. Myślałem o Lavender. O tej jedynej. Najpiękniejszej. Najmądrzejszej. Codziennie obdarzającej mnie ślicznym uśmiechem
* Rano *
Zobaczyłem Lav kierującą się do mojej jaskini.
- Cześć - przywitałem się.
Lavender? Wiem, do bani...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz