- No tak... - mruknąłem.
- Przecież wiem, że coś się stało. Znam cię - spojrzałem w jej piękne oczy.
- Jeśli ci powiem, przestaniemy się przyjaźnić - powiedziałem.
- Nigdy nie przestaniemy się przyjaźnić - wadera się do mnie uśmiechnęła.
- No bo... Ja cię kocham - zauważyłem jej zdziwienie. Chciała coś powiedzieć, ale ja uciekłem.
* 20 minut później *
Siedziałem nad rzeką, myśląc o Lav. Po co jej powiedziałem, że ją kocham? To tylko zepsuło naszą przyjaźń. Nagle usłyszałem:
- Shadow...
To była Lavender.
Lavender?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz