Uwaga!

Alternatywny tekst

piątek, 15 maja 2015

Od Viseryon’a CD opowiadania Michelle

Dziwna wadera. Musze przyznać, że trochę mnie zafascynowała, szczególnie tym, że się mnie o coś pyta i nie czeka na odpowiedź… tylko odchodzi. No trudno… raczej nic na to nie poradzę. Musiałem przyspieszyć kroku, bo zaczynała się burza. Z nieba padały na ziemię gromy i błyskawice. Było tak jasno, jak w dzień.



http://piotraugustyniak.com/wp-content/uploads/2011/07/AGST2960.jpg





Ponieważ byłem pod koronami drzew, idąc, nie padało na mnie aż tak bardzo. Jednak, gdy tylko wyszedłem na otwartą przestrzeń to…. Spadła na mnie wielka fala wody. Z mojej stojącej jak irokez grzywy, zrobiły się ulizane włosy jakiegoś maminsynka. Wyglądałem okropnie, z takim czymś na głowie nie mogłem już wytrzymać. Miałem ochotę się ogolić na łyso, ale żal mi by było tego, że jakbym to zrobił, to bym już nigdy nie mógł zrobić sobie grzywy na stojąco. Zatem musiałem jakoś sobie z powrotem poprawić wygląd. Na szczęście deszcz nie padał długo, jak to się często mówiło w moich stronach „Z dużej chmury, mały deszcz”, a ta chmura była ogromna. Więc się nie dziwiłem tym, że padało tylko przez parę minut. Resztę dnia zaplanowałem spędzić, przy układaniu „fryzury”, jedynym problemem było to, że sierść nie chciała mi się z powrotem ustawić na dęba. Parę długich godzin spędziłem nad taflą wody, na ustawianiu ich do góry. Gdy na reszcie osiągnąłem sukces, ktoś niezwykle złośliwy, zbezcześcił moją „ciężką” pracę i rąbną w jedno z drzew, którego gałęzie kończyły się nad moją głową. Pod wpływem uderzenia, krople wody, które utknęły na liściach w czasie burzy, ześlizgnęły się prosto na mnie.
- Co do cholery !?!?! – Krzyknąłem wściekły, otrzepując się z wody.

Ktoś złośliwy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez Jill